niedziela, 30 września 2007

Marilyn Manson - Long Hard Road Out Of Hell


Chcę lecieć do twojego słońca
Potrzebuję wiary, robię się bezwładny
Żyję jak nastoletni Chrystus
Jestem święty, mam randkę z samobójstwem.

Oh Mary, Mary
Być tak młodym jest,oh strasznie
Oh Mary, Mary
Być tak młodym jest,oh strasznie

Ja chcę żyć, ja chcę kochać
Ale to jest długa trudna droga z piekła
Ja chcę żyć, ja chcę kochać
Ale to jest długa trudna droga z piekła
Nigdy nie mów zawsze,
kto mógłby kiedykolwiek ranić w ten sposób
Nigdy nie mów zawsze,
kto mógłby kiedykolwiek ranić w ten sposób
Skręcam z mojej drogi z piekła
To jest nic pozostawić moją dusze na sprzedaż.
Życie jest szybkie i umiera zbyt szybko
Jak długo robisz to dla siebie?
Jak długo robisz to dla siebie?

Oh Mary, Mary

Być tak młodym to coś strasznego
Ja chcę żyć, ja chcę kochać
Ale to jest długa trudna droga z piekła
Ja chcę żyć, ja chcę kochać
Ale to jest długa trudna droga z piekła

Nigdy nie mów zawsze,
kto mógłby kiedykolwiek ranić w ten sposób
Nigdy nie mów zawsze,
kto mógłby kiedykolwiek ranić w ten sposób
Ja chcę żyć, ja chcę kochać
Ale to jest długa trudna droga z piekła
długa trudna droga z piekła
Sprzedaj moją duszę za cokolwiek
cokolwiek ale ty...

piątek, 28 września 2007

Wampiry Energetyczne

Żyjemy w oceanie energii. Nie jesteśmy w stanie uniknąć zetknięcia się z energią natury czy innej osoby. Ten energetyczny ocean nazwać możemy Powszechnym Polem Energii - przenika ono całą przestrzeń, obiekty żywe i nieożywione. Łączy je ze sobą, przepływa z jednego obiektu do drugiego. Wymiana energetyczna zachodzi przez cały czas.
Ludzie sami wytwarzają energię i ją zużywają. Jednak w przypadku wspomnianych wcześniej wampirów energetycznych, proces ten jest zaburzony: jego produkcja energetyczna jest zaburzona. Traci znacznie więcej energii niż jej produkuje, a najprostszym sposobem na uzupełnienie jej braku jest dla niego podebranie energii innych ludzi.


Najpowszechniejszy sposób to prawdopodobnie obarczanie innych swoimi problemami, wzbudzanie w innych współczucia i chęć pomocy. Wymagają wsparcia, lecz nie dają od siebie nic w zamian. Jego ofiara czuje się tak zmartwiona, jakby to jej samej dotyczyły te wszystkie problemy, traci radość życia. Po takim spotkaniu wampir energetyczny czuje się znacznie lepiej, a jego ofiara, obrazowo mówiąc, widzi świat w czarnych barwach. To przykład, który łatwo możemy zaobserwować w swoim życiu.

Kilka lat tamu, przez prawie tydzień czasu byłem strasznie osłabiony. Nie miałem na nic siły, lecz nie pojawiło się nic w rodzaju przeziębienia ani żaden objaw choroby fizycznej. Byłem zły na siebie za swoją niemoc, drażnił mnie jakikolwiek dotyk innej osoby. Uzupełniałem żelazo myśląc, że to jakiś objaw anemii. Pomogło mi wtedy - wiem, że to dziwne - zajęcie się własnymi zainteresowaniami, po prostu zacząłem czytać, pisać, komponować muzykę i nie skupiałem się na niczym innym. Od tamtego czasu nie miałem więcej takiego “napadu” i podejrzewam, że ktoś po prostu korzystał z mojej energii.
Może sami się z tym spotkaliście? Jeżeli zauważycie podobne objawy u siebie po spotkaniu konkretnej osoby, najskuteczniejszym sposobem będzie po prostu jej unikanie.

czwartek, 27 września 2007

Burzum - Dunkelheit



Varg (właśc. Christian) Vikernes urodził się o 11.02. 1973 w Bergen w Norwegii. Gdy miał 7 lat, jego rodzice rozwiedli się a chłopiec został u matki.

Od niej też dostał coś, co zaważyło na jego przyszłości - gitarę. Inną pasją Christiana była proza Tolkiena oraz mitologia nordycka. Łącząc te trzy rzeczy, w wieku 14 lat założył swój pierwszy zespół - Uruk Hai (gatunek Orków, służacych Sarumanowi z "Władcy pierścieni").

Dwa lata później zaczął bywać w Oslo.

Tam też poznał Euronymusa, założyciela Mayhem. Przesiadywali razem z innymi black metalowcami w sklepie Euro - Helvete (z norw. piekło). Vikernes zafascynowany nowymi znajomymi zmienił sobie imię na Varg, co w staronorweskim znaczy "wilk".

Wtedy razem z Demonazem i Abbathem (Immortal) założył Satanael. Po dość krótkim czasie odszedł do death metalowego Old Funeral. Tam jednak też mu się nie spodobało i po zagraniu kilku koncertów stwierdził, że nigdy nie będzie grał na żywo.

W 1990 założył Burzum. (Jak twierdzi sam Christian, nazwa ta jest grą słów. Jest zarówno napisem z tolkienowskiego pierścienia "Agh Burzum Ishi Krimpatul", a także w staronorweskim oznacza ciemności). Na potrzeby zespołu zmienił imię na Hrabiego (Grav) Grishnackha. (wódz Uruk Hai). W 1991 nagrywa instrumentalne demo. w rok później podpisuje kontrakt z wytwórnią Euro - Deathlike Silence Production i dla niej wydaje album "Burzum". Niedługo potem dołączą do niego grający na gitarze Thomas Hagen (Samoth z Emperor), razem wydają EP "Aske" (popiół). Na niej też znajduje się jedyny utwór Uruk Hai - "Naar himmelen klarner". Na okładce widnieje spalony przez Grishnackha kościół w Fantoft.

W tym samym czasie Christian udzielał się w organizacji Black Circle, której przewodniczył razem z Euro. Z innymi członkami podziemia black metalowego palili kościoły (w 1992 spłonęło ich 13) i walczyli ze sztuczną sceną death metalową.

Niejaka Suvi Mariatta podłożyła ogień pod dom wokalisty Therion - Christophera. Zostawiła w płonącym budynku płytę Burzum z autografem Vikernesa. Sam Hrabia podejrzewany jest także o podłożenie bomby na koncercie Deicide.

W połowie '93 Bard Faust z Emperor oraz Hendrik Moebus z Absurd zostali skazani za niezależne od siebie morderstwa na pedałach.

Po tym wszystkim Samoth wystraszył się konsekwencji prawnych i podziękował za współpracę (ale niedługo potem i tak trafił do więzienia za podpalenia).

Po tym Burzum wydało w 1993 roku płytę "Det Som Engang Var" (To, co było kiedyś). Album został wydany przez Cymophane, ponieważ Varg i Euro pozostawali w konflikcie, który wciąż narastał. Powodów było wiele. Chodziło o przywództwo w Black Circle, przekonania polityczne, Euro odbił Vargowi dziewczynę - szesnastoletnią Szwedkę Isę, a ponadto wziął od niego 40.000 koron na wydanie płyty, czego oczywiście nie zrobił, a pieniędzy nie zwrócił.

W końcu Varg w akcie desperacji 10 sierpnia 1993 roku pożyczył samochód od matki i razem ze Snorrem (Thorn, Mayhem) pojechał do Euro. Ten widząc tylko Snorre'a otworzył mu drzwi. Do mieszkania wparował Grishnackh, po krótkiej szamotaninie Euro zaczął uciekać. Varg złapał za nóż, który nosił w bucie i rzucił się na Euronymusa. Zadał mu 25 ran kłutych - 17 na korpus i 8 w głowę oraz kark.

Wkrótce Varg i Snorre zostali aresztowani pod zarzutem morderstwa. U Varga doszło jeszcze podpalanie kościołów oraz posiadanie materiałów wybuchowych.

Po kilku miesiącach Snorre został skazany na 8 lat, a Varg na 21,bez możliwości wcześniejszego zwolnienia. Jego zbrodnię uznano za najokrutniejszą w dziejach Norwegii...



W więzieniu Vikernes kontynuował swoją działalność. Wydał dla Misanthropy "Hvis Lysset Tarr Oss" (Gdy światłość nas chwyta), a w 1996 ostatnią black metalową płytę - "Filosofem". Założył także neopogańską organizację Norsk Heathen Front.

I tu na zawsze kończy się black metalowy Varg Vikernes. Artysta wydał "Balders Dod" (Śmierć Baldera) w 1997 i "Hlidskjalf" w 1999, na których gra ambient. Niedługo potem upadło Misanthropy rec. Christian napisał jeszcze książkę o swojej ideologii (wydaną tylko po norwesku) - "Vargsmal", a w 2002 zamknięto oficjalną stronę Burzum...

Vikernes wyjdzie w 2014 roku, mając 41 lat. Zapewne zamieszka z matką swojej córki i będzie żył tak, jak ona - z dala od cywilizacji i naszego świata...

wtorek, 25 września 2007

Obowiązek wg Aleistera Crowleya



Czyń wolę swą, niechaj będzie całym Prawem.

"Nie masz prawa nad czynieniem woli swej."


"...nie masz żadnego prawa prócz czynienia twej woli. Czyń ją i nikt inny nie powie nie. Ponieważ czysta wola, niełagodzona zamiarem, uwolniona od żądzy rezultatów, jest na każdy sposób doskonałą."


"Miłość jest prawem, miłość podług woli."

"Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą."




I. TWOJE OBOWIĄZKI WOBEC SIEBIE SAMEGO

1. Odnajdź się w centrum swego własnego Wszechświata

"Ja jestem płomieniem płonącym w sercu każdego człowieka i w środku każdej gwiazdy."


2. Odkrywaj Naturę i Moce swej Istoty.

Włączając w to każdą rzecz, która jest, lub może być dla ciebie: i musisz zaakceptować wszystko takie jakim jest, bowiem są to czynniki tworzące twoje Prawdziwe Ja. To prawdziwe Ja niesie bowiem w sobie wszelkie rzeczy: ich odkrycie jest Inicjacją (podróżą w głąb siebie), w Naturze której leży ciągły ruch. Musi być ono pojęte nie jako niezmienne, lecz dynamiczne, nie jako Rzeczownik lecz jako Czasownik.

3. Rozwijaj we właściwej harmonii i odpowiednich proporcjach każdą posiadaną przez ciebie zdolność.

"Mądrość mówi: Bądź silny!"

"Lecz przemierzaj! Przemierzaj!"


"Bądź silny, o człowieku! Żądaj, ciesz się wszystkimi przymiotami zmysłów i zachwytu: nie lękaj się iż jakikolwiek Bóg miałby cię za to wymówić."

4. Kontempluj swą własną Naturę.

Rozważ każdy jej element tak niezależnie jak i w związku z całą resztą, by osądzić właściwie prawdziwą celowość pełni twej Istoty.

5. Znajdź sposób wyrażenia tej celowości, lub "Prawdziwej Woli", w wyrażeniu tak prostym jak to tylko możliwe.

Spróbuj też jasno zrozumieć jak najlepiej manipulować energiami które kontrolujesz, by osiągnąć wyniki najbardziej pożądane w związkach z tymi częściami Wszechświata nad którymi władzy jeszcze nie masz.

6. Rozszerzaj dominium swej świadomości i kontroli nad siłami jej obcymi do granic możliwości.

Czyń tak poprzez jeszcze mocniejsze i bardziej wprawne stosowanie swych umiejętności ku lepszej, jaśniejszej i bardziej dokładnej percepcji, lepszego zrozumienia i mądrzej zorganizowanego zarządzania zewnętrznym Wszechświatem.

7. Nigdy nie dopuść do zakłócenia twych myśli czy woli przez jakąkolwiek inną Istotę.

Bądź wiecznie czujny, by odeprzeć z gniewem, z niepokonaną żarliwością i namiętnością pasji nienasyconej każdą próbę innej Istoty, która chciałaby na ciebie wpłynąć inaczej niż jak poprzez wniesienie nowych faktów do twego doświadczenia Wszechświata, lub wspomożenie w osiągnięciu wyższej syntezy Prawdy dzięki pełnemu pasji zjednoczeniu.

8. Nie powstrzymuj ni nie ograniczaj żadnego z prawdziwych instynktów twej Natury; lecz poświęć wszystkie doskonałości służby swej Prawdziwej Woli.

"Bądźcie więc doskonali"

"Słowem Grzechu jest Ograniczenie. O mężczyzno! Nie odmawiaj twej żonie jeśli ona pragnie! O kochający, jeśli taka twa wola, odejdź! Nie masz węzła który może połączyć rozdzielonych prócz miłości: wszystko inne jest przekleństwem. Przeklęte! Przeklęte niech będzie to na eony! Piekło. Tak z tobą całym: nie masz żadnego prawa prócz czynienia twej woli. Czyń ją i nikt inny nie powie nie. Ponieważ czysta wola, niełagodzona zamiarem, uwolniona od żądzy rezultatów, jest na każdy sposób doskonałą."

"Gromadźcie więc dobra, aromaty i zastępy kobiet; przewyższajcie narody ziemi we wspaniałości i dumie; lecz czyńcie to zawsze w miłości mojej, i tak dojdziecie do mojej radości."

9. Raduj się!

"Pamiętajcie wszyscy iż istnienie jest czystą radością; że wszystkie smutki są niczym cienie, przychodzą i odchodzą; ale ono jest tym co zostaje."

"Lecz wy, o moi ludzie, powstańcie i przebudźcie się! Niech rytuały będą prawidłowo odprawione z radością i pięknem! ... Święto dla ognia i święto dla wody; święto dla życia i większe święto dla śmierci! Święto każdego dnia w waszych sercach dla radości mego zachwytu! Święto każdej nocy dla Nuit, i przyjemność najwyższej rozkoszy! Aye! Świętujcie! Radujcie się! Nie ma po tym przerażenia. Jest rozpłynięcie się i wieczna ekstaza w pocałunkach Nui."


"Teraz raduj się! Teraz wejdź w naszą wspaniałość i zachwyt! Wejdź w nasz pokój namiętności, i pisz Królom słodkie słowa!"


"Drżyj radością życia i śmierci! Ah! Twoja śmierć będzie śliczna. Ktokolwiek ją ujrzy będzie rad. Twoja śmierć niech będzie pieczęcią obietnicy naszej długowiecznej miłości. Chodź! Unieś swe serce i raduj się!"

"Czy Bóg może żyć w psie? Nie! Sami najwyżsi należą do nas. Oni niech się radują, nasi wybrani: kto się smuci nie przychodzi od nas. Piękno i siła, tryskający śmiech i przesłodkie rozmarzenie, moc i ogień, przychodzą od nas."


II. TWOJE OBOWIĄZKI WOBEC INNYCH MĘŻCZYZN I KOBIET

1.
"Miłość jest prawem, miłość podług woli."

Jednocz się w pasji z każdą inną formą świadomości, niszcząc przez to poczucie odrębności wobec Całości i tworząc fundament nowego Wszechświata w którym będziesz mógł ją ocenić.

2.

"Walczcie wy jak bracia."

"Jeśli on byłby Królem, nie możesz go zranić."

Gwałtowne rozstrzygnięcie różnic między dwoma punktami widzenia jest dobre dla nich obu; pozwala na ich ocenę w całości. Walka stymuluje wiry twórczej energii; i podobnie jak i miłość, której jest zresztą pewną formą, doprowadza umysł do orgazmu, pozwalającego transcendować ponad jego racjonalną tępotę.

3. Powstrzymuj się od zakłócania woli innych.

"Uważaj by jeden nie przymusił innego, Król przeciwko Królowi!"

(Miłość i wojna w poprzednim ustępie są sportowej natury, gdy przeciwnicy wzajemnie się szanują i uczą od siebie, nigdy jednak nie sprzeciwiają się sobie poza samą grą.) Próbując zdominować lub wpłynąć na drugiego, próbujesz go zniekształcić lub zniszczyć; a jako że jest on niezbędną częścią twojego Wszechświata, robisz to także sam ze sobą.

4. Staraj się, jeśli taka jest twa wola oświecić innych gdy zajdzie potrzeba.

To może być uczynione jedynie w duchu szlachetnego szacunku, gdy dręczy go rozpacz wynikła z niemożności jasnego zrozumienia siebie, przede wszystkim gdy wyraźnie prosi o pomoc; bowiem ciemność jego duszy może ograniczyć twoje postrzeżenie jego doskonałości. (Ale ciemność ta może być także ostrzeżeniem, bądź też próbą wzbudzenia twego zainteresowania.)

Jest to także prawe, jeśli jego ignorancja prowadzi go do zakłócenia twej woli. W każdych okolicznościach zakłócenia są bowiem niebezpieczne, i wymagają dla swego załagodzenia użycia najwyższych talentów i dobrych osądów, wspartych doświadczeniem. By wpłynąć na drugiego musisz więc pozostawić cytadelę Siebie niestrzeżoną; próba ta jednak powszechnie kończy się utraceniem swej supremacji.

5. Czcij wszystkich!

"Każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą."

"Z dala z litością: przeklnij tych co się litują."

"Wspólnego nic nie mamy z wygnańcem ni niezdatnym: niech umrą oni w swej nędzy. Ponieważ oni nie czują. Współczucie jest wadą królów: zdepnij nieszczęsnych i słabych: jest to prawem silnego. Jest to naszym prawem i radością świata. Nie myśl królu o tym kłamstwie: Że Ty Musisz Umrzeć: prawdziwie ty nie umrzesz, lecz będziesz żył! Teraz niech to będzie zrozumiane: Jeśli ciało Króla zaniknie, on pozostanie w czystej ekstazie na zawsze. Nuit! Hadit! Ra-Hoor-Khuit! Słońce, Siła i Wzrok, Światło; te są dla sług Gwiazdy i Węża."

Każda istota jest, dokładnie tak jak i ty, samym centrum Wszechświata, który w niczym nie jest identyczny, ani nawet podobny do twojego. Nieosobowy Wszechświat "Natury" jest jedynie abstrakcją - w przybliżeniu prawdziwą - czynników które wygodnie jest uznać za wspólne dla wszystkich. Wszechświaty innych są wobec tego całkowicie ci nieznane i niepoznawalne. Wzbudzają one jednak w twoim prądy energii poprzez częściowe determinowanie twych reakcji. Traktuj więc kobiety i mężczyzn z absolutnym szacunkiem ze względu na nienaruszalne standardy oceniania; weryfikuj swe obserwacje poprzez porównania z podobnymi osądami przez nich wydanymi; i studiując metody które wydają się determinować ich porażki bądź sukcesy, zdobywaj dla siebie spryt i umiejętności wymagane dla rozstrzygnięcia własnych problemów.

III. TWOJE OBOWIĄZKI WOBEC LUDZKOŚCI

1. Ustanawiaj Prawo Thelemy jako podstawę wszelkich działań.

Ogólny dobrobyt ludzkiej rasy jest pod wieloma względami niezbędnym dla twego własnego; i podobnie jak on, zależy też od inteligentnej i mądrej obserwacji Prawa Thelemy. Dlatego też powinno być dla ciebie ważnym by każdy samodzielny człowiek przyjął je do serca i rządził sobą w ścisłej z nim zgodności.

Możesz uznać rozpowszechnienie Prawa Thelemy jako nieodłączną część twej Prawdziwej Woli, jako że jaka by ostateczna natura tej Woli nie była, to wyraźnym warunkiem jej realizacji jest uwolnienie się od zewnętrznych wpływów.

Rządy często przejawiają w tym żałosną głupotę, bez względu na to jak byliby oświeceni ludzie je tworzący i ustanawiający czy ci, którymi rządzą. Jest zatem korzystnym dla każdego mężczyzny i każdej kobiety podejmować kroki mające na celu przekształcenie istniejących praw, by były one w swym duchu zgodne z Prawem Thelemy. Bowiem Prawo to jest Prawem Wolności, a celem struktur legislacyjnych musi być zabezpieczenie tej wolności dla każdego obywatela, unikające aroganckiego założenia że każdy pozytywny ideał jest wart dążenia ku niemu.

"Słowem Grzechu jest Ograniczenie"

Esencją przestępstwa jest to, że ogranicza ono wolność jego ofiary. (Tak więc morderstwo ogranicza jego prawo do życia a rabunek prawo do radowania się owocami swej pracy). Jest więc powszechnym obowiązkiem zapobiec przestępstwu poprzez izolowanie przestępcy w więzieniu. Należy także pouczyć go, że jego działania, po przeanalizowaniu stoją w sprzeczności z jego własną Prawdziwą Wolą. (Może to być osiągnięte dzięki pozbawieniu go praw które pogwałcił; tak więc stawiając złodzieja poza prawem sprawiamy że będzie on czuł ciągły lęk o bezpieczeństwo swej własności, nie chronionej już dłużej przez Państwo.)

Zasada ta jest całkiem prosta. Ten, kto naruszył jakiekolwiek prawa magyicznie deklaruje że one nie istnieją. Tak więc, dla niego istnieć one przestają. Przestępstwo, będąc bezpośrednim duchowym naruszeniem Prawa Thelemy nie powinno być tolerowane w społeczności. Ci zaś którzy posiadają ku niemu skłonności, powinni być oddzieleni od reszty w specjalnych enklawach, którymi sami by zarządzali. Nauczyliby się dzięki temu niezbędności przyjęcia i utrzymywania sprawiedliwych praw.

Wszystkie sztuczne przestępstwa powinny być zniesione. Kiedy znikają bowiem wydumane restrykcje, większa wolność jednostek uczy ich unikania zachowań, które rzeczywiście ograniczają ich naturalne prawa. Poprzez to wszystkie prawdziwe przestępstwa stają się rzadkością.

Wymierzanie Prawa powinno być upraszczane poprzez wyuczenie ludzi o odpowiedniej prawości i dyskrecji, których wolą jest wypełniać tą funkcję w społeczności, rozstrzygania wszystkich zażaleń zgodnie z abstrakcyjnymi założeniami Prawa Thelemy i wydawania osądów na podstawie ograniczeń dokonanych przez przestępcę.

Ostatecznym celem Prawa jest więc odbudowa sumienia wedle prawdziwie naukowych metod, jako trybu postępowania, nadzorcy ludzi i gwaranta rządzących.

IV. TWOJE OBOWIĄZKI WOBEC WSZYSTKICH INNYCH ISTOT I RZECZY

1. Stosuj Prawo Thelemy do wszystkich problemów przyzwoitości, wykorzystania i rozwoju

Jest naruszeniem Prawa Thelemy nadużycie naturalnych cech dowolnego zwierzęcia bądź przedmiotu poprzez odrywanie go od jego właściwych funkcji, wyznaczonych przez jego dzieje i ukształtowanie. Tak więc, na przykład przyuczanie dzieci do wykonywania prac umysłowych lub fizycznych do których nie są dostosowane jest zbrodnią przeciwko naturze. Podobnie jest nią też budowanie domostw z niezdatnych materiałów, fałszowanie żywności, niszczenie lasów etc., etc.

Prawo Thelemy winno być niezachwianie stosowane do rozstrzygania wszelkich kwestii postępowania. Wewnętrzne przystosowanie jakiejkolwiek rzeczy do jakiegokolwiek zamierzonego z nią działania winno być jedynym kryterium tej oceny.

Zdarzać się będzie często, że między pragnieniami będą występowały konflikty, tak pozorne jak i rzeczywiste. Przypadki takie należy rozsądzać wedle wartości uczestniczących w nich stron na szalach Natury. Tak więc drzewo ma prawo do życia, lecz człowiek jest czymś większym od drzewa i może je ściąć na opał lub zbudowanie sobie schronienia. Ale nawet wtedy musi pamiętać, że Prawo nigdy nie zaniedbuje pomszczenia gwałtu: jak gdy wyniszczenie drzewostanu doprowadza do zrujnowania klimatu lub gleby, lub gdy sprowadzenie królików jako źródła taniej żywności prowadzi do ich plagi.

Zauważ że naruszenie Prawa Thelemy prowadzi do kumulujących się szkód. Napływ rolniczej populacji do wielkich miast, wywołany głównie nakłanianiem ich do porzucenia naturalnych ideałów nie tylko uczynił wieś mniej atrakcyjną dla chłopstwa, lecz także zepsuł miasta. I błędy te narastają w postępie geometrycznym, dochodząc do pułapu w którym ich naprawienie staje się już nieprawdopodobne, a cała struktura społeczeństwa jest zagrożona ruiną.

Mądrym działaniem opartym na obserwacji i doświadczania Prawa Thelemy jest takie, które stoi w świadomej harmonii z Ewolucją. Eksperymenty z kreacją, odwołujące się do różnicowania istniejących odmian są prawe i niezbędne. Ich wartość zaś musi zostać oceniona wedle płodności i zachowanej harmonii w naturalnym dążeniu do doskonałości.

niedziela, 23 września 2007

Ewangelia wg. Św. Ralucha, przypowieść 23

Tego poranka ktoś zapukał do mych drzwi. Kiedy je otworzyłem, ujrzałem zadbana, ładnie ubrana parę ludzi. Mężczyzna odezwał się pierwszy:

Cześć! Ja jestem Jan, a to Maria.

Maria: - Cześć! Przyszliśmy by zaprosić cie byś pocałował z nami dupę Henryka.

Ja: - Przepraszam?! O czym wy mówicie? Kim jest Henryk, i dlaczego miąłbym chcieć całować jego dupę?

Jan: - Jeśli pocałujesz Henryka w dupę, da ci on milion dolarów; a jeśli nie, spierze cie na kwaśne jabłko.

Ja: - Co? Czy to jakąś wariackie rozruchy?

Jan: - Henryk jest miliarderem i filantropem. Henryk zbudował to miasto. Henryk posiada je cale. On może zrobić wszystko co zechce, i chce ci akurat dać milion dolarów, ale nie może póki nie pocałujesz go w dupę.

Ja: - To zupełnie bez sensu. Dlaczego...

Maria: - Kim jesteś by podawać w wątpliwość dar Henryka? Nie chcesz miliona dolarów? Czy nie są one warte małego pocałunku w dupę?

Ja: - No cóż, może, jeśli to prawda, ale...

Jan: - A wiec chodź pocałować z nami dupę Henryka.

Ja: - Czy często ja całujecie?

Maria: O tak, cały czas...

Ja: - I dal wam już te milion dolarów?

Jan: - No cóż, nie, nie można dostać pieniędzy póki nie wyjedzie się z miasta.

Ja: - A wiec czemu jeszcze z niego nie wyjechaliście?

Maria: - Nie możesz wyjechać póki Henryk ci nie pozwoli, albo on nie da ci pieniędzy i stłucze na kwaśne jabłko.

Ja: - Czy znacie kogokolwiek kto pocałował Henryka w dupę, wyjechał z miasta i dostał milion dolarów?

Jan: - Moja matka całowała Go w dupę cale lata. Rok temu wyjechała, i jestem pewien ze dostała pieniądze.

Ja: - Nie rozmawiałeś z nią od tamtej pory?

Jan: - Oczywiście ze nie, Henryk nie pozwala na to.

Ja: - Dlaczego wiec sadzicie ze ktokolwiek dostaje pieniądze, skoro nigdy z nikim takim nie rozmawialiście?

Maria: - No cóż, dostajesz troszkę przed wyjazdem. Może będzie to podwyżka, może wygrasz cos na loterii, może po prostu znajdziesz dwudziestka na ulicy.

Ja: - A co to ma wspólnego z Henrykiem?

Jan: - Henryk ma pewne znajomości.

Ja: - Przykro mi, ale pachnie mi to jakimś monstrualnym oszustwem.

Jan: - Ale to przecież milion dolarów, czy możesz przepuścić taka szansę? Poza tym, pamiętaj ze jeśli nie pocałujesz Henryka w dupę, zbije cie on na kwaśne jabłko.

Ja: - Może jeśli bym mógł zobaczyć Henryka, pogadać z nim, uzyskać więcej bezpośrednich informacji...

Maria: - Nikt nie widział Henryka, nikt z nim jeszcze nie rozmawiał.

Ja: - A wiec jak całujecie go w dupę?

Jan: - Czasem posyłamy po prostu całusa, myśląc o jego dupie. Czasem całujemy w dupę Karola, i on przekazuje to dalej.

Ja: - Kim jest Karol?

Maria: - Naszym przyjacielem. To on nauczył nas wszystkiego o całowaniu dupy Henryka. Wszystko co musieliśmy zrobić, to po prostu zaprosić go do nas kilka razy na obiad.

Ja: - I tak po prostu uwierzyliście mu na słowo, kiedy powiedział ze jest Henryk, ze Henryk chce byście pocałowali go w dupę, i ze zostaniecie za to wynagrodzeni?

Jan: - O nie, Karol miał list który Henryk wysłał mu wiele lat temu, w którym wszystko zostało wyjaśnione. Tutaj jest jego kopia, sam ja zobacz.

Jan podał mi kserokopie ręcznie zapisanej kartki, w której nagłówku stało:

"Z notatnika Karola". Było tam wypisanych jedenaście punktów.
1. Pocałuj Henryka w dupę, a dostaniesz milion dolarów gdy opuścisz miasto.

2. Używaj alkoholu z wstrzemiezliwoscia.

3. Bij na kwaśne jabłko każdego kto jest inny od ciebie.

4. Zdrowo jadaj.

5. Henryk osobiście podyktował ten list.

6. Księżyc jest zrobiony z zielonego sera.

7. Wszystko co Henryk powiedział jest prawda.

8. Myj ręce po skorzystaniu z toalety.

9. Nie pij.

10. Jadaj swe parówki wyłącznie w bulkach, bez żadnych dodatków.

11. Pocałuj Henryka w dupę, albo zbije cie on na kwaśne jabłko.

Ja: - Ale to wygląda na pisane w notatniku Karola.

Maria: - Henryk akurat nie miął papieru.

Ja: - Mam wrażenie ze gdybyśmy sprawdzili, okazałoby się to pismem Karola.

Jan: - Oczywiście, ale to Henryk to podyktował.

Ja: - Mówiliście przecież ze nikt Henryka nie widział?

Maria: - Teraz nie, ale wiele lat temu przemawiał on do niektórych ludzi.

Ja: - Mówiliście ze jest on filantropem. Co za filantrop bije ludzi na kwaśne jabłko tylko za to ze są inni?

Maria: - Tego chce Henryk, a ma on zawsze racje.

Ja: - Skąd to wiecie?

Maria: - Punkt 7 mówi ze 'Wszystko co Henryk powiedział jest prawda'. To mi wystarczy!

Ja: - Może wasz przyjaciel Henryk po prostu zmyślił to wszystko?

Jan: - Nie ma mowy! Punkt 5 mówi 'Henryk osobiście podyktował ten list'. Poza tym, punkt 2 mówi 'Używaj alkoholu z wstrzemięźliwością', punkt 4 'Zdrowo jadaj', i punkt 8 'Myj ręce po skorzystaniu z toalety'. Każdy wie ze te stwierdzenia są prawdziwe, a wiec i reszta taka musi być.

Ja: - Ale punkt 9 stwierdza 'Nie pij', co nie pasuje zbytnio do punktu 2. Punkt 6 zaś mówi 'Księżyc jest zrobiony z zielonego sera', a to jest totalna bzdura.

Jan: - Nie ma sprzeczności miedzy 9 i 2; 9 po prostu uściśla 2. A co do 6, to przecież nigdy nie byłeś na Księżycu, a wiec nie możesz wiedzieć na pewno.

Ja: - Naukowcy udowodnili przecież ze księżyc jest zrobiony ze skal...

Maria: - Ale nie wiedza czy przybyły one z Ziemi, czy z głębi kosmosu, wiec równie dobrze może to być zielony ser.

Ja: - Naprawdę nie jestem tu ekspertem, ale wydawało mi się ze teoria iż Księżyc powstał z fragmentów Ziemi została obalona. Poza tym, niewiedza skąd skala przybyła nie czyni jej jeszcze zielonym serem.

Jan: - Aha! Właśnie przyznałeś ze naukowcy często się mylą, lecz my wiemy ze Henryk zawsze ma racje!

Ja: - My wiemy?

Maria: - Oczywiście ze tak, Punkt 5 przecież tak mówi.

Ja: - Mówicie ze Henryk zawsze ma racje ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list. To okrężna logika, w niczym nie różniąca się od stwierdzenia: 'Henryk ma racje, ponieważ powiedział ze ma racje'.

Jan: - Wreszcie zaczynasz rozumieć! To takie radosne widzieć kogoś przybliżającego się do myśli Henryka.

Ja: - Ale... ech, nieważne. A co z parówkami?

Maria się zarumieniła. Jan mi zaś odpowiedział:- Parówki, w bulkach, bez dodatków. To po Henrykowemu. Każdy inny sposób jest zły.

Ja: - A co jeśli nie mam bulki?

Jan: - Nie ma bulki, nie ma parówki. Parówka bez bulki jest zła!

Ja: - Bez przypraw? Bez musztardy?

Maria zamarła porażona. Jan krzyknął: - Jak ci nie wstyd używać takich słow.! Wszelkie dodatki są złe!

Ja: - A wiec wielki stos kiszonej kapusty z kawałeczkami parówek jest nie do przyjęcia?

Maria zatkała sobie uszy palcami, mrucząc: - Nie słyszę tego, la la la, la la, la la la.

Jan: - To obrzydliwe. Tylko jakiś potworny zboczeniec mógłby to jeść...

Ja: - To dobrze! Ja jem to bardzo często.

Maria omdlała. Jan zdążył ja pochwycić i wysyczał: - Jeślibym wiedział ze jesteś jednym z tych, nie marnowałbym swego czasu. Kiedy Henryk zbije cie na kwaśne jabłko, ja tam będę, licząc swe pieniądze i głośno się śmiejąc. Na razie jednak pocałuje Henryka w dupę za ciebie, ty bezbułkowy, parowkokrojący pożeraczu kapusty!

Mówiąc to, pociągnął Marie do ich czekającego samochodu, i odjechał

Conspiracy - Chaos Theory

środa, 19 września 2007

Nieczysty - Genesis P-Orridge

Jezus spacerował po wodzie
Wyryłeś swoje imię
w otchłaniach morza
Wyryłeś swoje imię
w krwi historii
Powiedziałeś mi historyjkę
opłaconą złotem
Opartą na strachu i śmierci
to stara sztuczka
Bo ty ty jesteś nieczysty
Ty tak ty jesteś obsceniczny
Możesz myśleć, że jesteś święty
Możesz myśleć, że jesteś jedyny
Ale to ty jesteś dla mnie nieczysty
Znalazłem twe ciało w skórzanej księdze
Musiałem słuchać musiałem patrzeć
Trzymając ją czytać powiastki
Mity i legendy
są naszą zdradą
Bo ty ty jesteś obsceniczny
Ty Jezu Chryste jesteś nieczysty
Możesz myśleć, że jesteś święty
Możesz myśleć, że jesteś jedyny
Ale to ty jesteś dla mnie nieczysty
Siedzisz tam kłamiąc na swoim łożu cierniowym
Siedzisz tam mówiąc nam
swoje sprośne kłamliwe powiastki
Mówisz, że jeśli będziemy dobrzy
pójdziemy do nieba
Mówisz, że jeśli będziemy źli
dostaniemy nauczkę
Ale my, my widzimy twoje kłamstwa
Wiemy kim są twoi szpiedzy
Bo ty ty jesteś dla mnie nieczysty
Siedzisz tam udając ducha świętego
Chcesz mnie odnależć zagubionego
Siedzisz tam krwawiąc
do świętego graala
Mówisz abyśmy wybudowali sobie więzienie
Ale my, my znamy twoje gry
znamy wszystkie twe tajemne nazwy
I ty tak ty jesteś dla mnie nieczysty

Zmuszono mnie do chrześcijaństwa Musiałem chodzić do komunii co tydzień i pić krew. Jedyną dobrą rzeczą w tym było przyglądanie się tym bardzo szacownym ludziom chłepczącym i wysysającym krew i jedzącym ludzkie ciało. Pamiętam, że rozczarowałem się bardzo, będąc bardzo młodym, gdy zrozumiałem, że to nie była prawdziwa krew. Naprawdę, czułem się oszukany. Może dlatego straciłem zainteresowanie Kościołem Chrześcijańskim na zawsze.