piątek, 30 listopada 2007

Kilka mitów

1. Używamy tylko 10% swojego mózgu.
Tutaj muszę powiedzieć, że zgadzam się z tym, że to nie prawda z wyjaśnieniem, ale ja zawsze podchodziłem do tego bardziej pod kontem emocjonalnym i psychicznym. To że wykorzystujemy mózg fizycznie w całości jest oczywiste. Ja podchodzę do tego, że nie wykorzystujemy w pełni jego możliwości w pojmowaniu świata.

2. Powinno się pić 8 szklanek wody dziennie (Czytaj litr pewnie)
Od zawsze to dla mnie była pierdoła. Plus trzeba uważać. Bo jak wszystko na świecie woda to też trucizna i w dużym nadmiarze może zabić.

3. Włosy i paznokcie rosną po śmierci
O tym micie już od dawna się dowiedziałem. Sporo o tym było na Dicovery Channel.

4. Ogolony włos rośnie mocniejszy, ciemniejszy i szybciej
Tu nie za bardzo rozumiem objaśnienia. Bo z doświadczenia wiem, że włos rośnie mocniej po ogoleniu. Z drugiej strony może to też zależeć od człowieka i rodzaju owłosienia.

5. Czytanie w słabym świetle uszkadza wzrok/oczy
W końcu ktoś to powiedział. Od zawsze czytałem w słabym świetle już nie wspominając, że przed komputerem nie mam innego źródła światła prócz to co z LCD się wydobywa i jakoś nie chodzę z dnem od butelki na twarzy (ale wiadomo każdy okulista powie, że to złe i bla bla bla).

6. Telefony komórkowe są niebezpieczne w szpitalach.
Tu jestem zdziwiony, ale dobrze wiedzieć, że jak zadzwoni mi telefon w szpitalu nie zabije 15 pacjentów ;)

niedziela, 18 listopada 2007

Ergo Proxy



Kraina obiecana, gdzie ludzkość miała w końcu odnaleźć swój raj utracony. Gigantyczna, zamknięta szczelnie pod kopułą megametropolia, ostatnie miejsce na zniszczonej i umierającej planecie, gdzie nasza rasa może prowadzić normalne życie. Na pierwszy rzut oka, życie w Romdo wydaje się faktycznie spełniać wszystkie warunki doskonale zorganizowanego i szczęśliwego społeczeństwa – wszechobecna automatyzacja, połączone w globalną sieć komputerową androidy służące ludziom pomocą, ochroną i rozrywką, kontrola urodzin, porządek, pełna kontrola władz nad przestępczością. Jednak już jedne z pierwszych scen uzmysławiają nam również, że prawda wcale nie jest taka kryształowa, jak zdaje się to pojmować opinia publiczna, która – jak wszystko inne – znajduje się pod ścisłą kontrolą rządu.


Pewnego dnia, w jednej chwili, w to doskonale zorganizowane społeczeństwo, wkracza chaos. Z tajnych laboratoriów Romdo wydostaje się na wolność istota, która zmieni świat. A właściwie, już dawno temu go zmieniła, tyle że niewielu ludzi dysponuje na tyle rozległą wiedzą, aby zdawać sobie z tego sprawę. Jak by tego było mało, w Romdo dochodzi do serii brutalnych i tajemniczych morderstw. Re-l, córka jednego z najpotężniejszych ludzi w mieście, rozpoczyna swoje prywatne śledztwo, gdy nieoczekiwanie staje twarzą w twarz z mistycznym stworzeniem...

czwartek, 15 listopada 2007

Czy znowu zapłoną stosy?


Czy znowu zapłoną stosy w Europie? Czy powrócą Ciemne czasy, gdzie tylko była jedna wszechobowiązująca “prawda”?

Jak można przeczytać na gazeta.pl w środkowych Włoszech, w miasteczku Ceccano zapłonie stos specjalnie zakupionych w tym celu egzemplarzy “Kodu Leonarda da Vinci” Dana Browna. I to z decyzji rady miasta, pomimo sprzeciwu części mieszkańców miasteczka.

Dlaczego? Inicjatorzy akcji spalenia książki amerykańskiego pisarza, uzasadniają swoją reakcję tym, że “powieść ciężko obraża Jezusa”. Tylko jak?
Czy całkiem słuszne podejrzenie, że Jezus (o ile wogóle istniał) mógł kochać kobietę, która urodziła mu dzieci (tak jak to się dzieje od początku ludzkości po dziś dzień) jest obrazą? Dla ojca i kochającego męża? A może dla Marii Magdaleny i wszystkich kobiet, które po 2000 lat “ucisku” ze strony dominującej religii mają teraz szanse odzyskać należne im miejsce w religii i historii?

Nie za dobrze to wróży wolności słowa, myśli i wyznania. W naszym kraju zaś można zostać aresztowanym za przesyłanie zdjęć wypiętych kaczych kuprów. Szalone czasy.

wtorek, 13 listopada 2007

Nephilim and Genetic Manipulation



Mózg ma tysiące razy większy potencjał od najpotężniejszych komputerów. W chwili urodzenia zawiera 100 miliardów aktywnych komórek nerwowych. Każda z nich potrafi wytworzyć połączenia z innym komórkami. Siła mózgu drzemie właśnie w komórkach nerwowych – neuronach. Każdy z nich niczym złożony komputer przechowuje informację, łączy się blisko 20 tysiącami połączeń – zwanych dendrytami – z innymi neuronami i przesyła informację do innych komórek na drodze elektryczno – chemicznej za pomocą aksonu. Prawdopodobna liczba wszystkich możliwych połączeń między neuronami przekracza liczbę atomów we wszechświecie. Niestety ten genialny mechanizm jakim jest nasz mózg jest równocześnie jednym z najbardziej niezbadanych narządów ludzkiego ciała – dlatego też niemożliwe jest odpowiedzenie na pytanie w jakim stopniu go wykorzystujemy...

piątek, 9 listopada 2007

czwartek, 8 listopada 2007

Błogosławieństwo komputera

Blessings on this fine machine,
May its data all be clean.
Let the files stay where they're put,
Away from disk drives keep all soot.
From its screen shall come no whines,
Let in no spikes on power lines.
As oaks were sacred to the Druids,
Let not the keyboard suffer fluids.
Disk Full shall be nor more than rarity,
The memory shall not miss its parity.
From the modem shall come wonders,
Without line noise making blunders.
May it never catch a virus,
And all its software stay desirous.
Oh let the printer never jam,
And turn my output into spam.
I ask of Eris, noble queen.

sobota, 3 listopada 2007

Enochian Magick



“Niedługo po stworzeniu świata, czyli około siedemdziesięciu tysięcy lat temu, kiedy ludzi było jeszcze mało, żył sobie prawnuk Adama o imieniu Enoch (…) Było to w czasach, kiedy anioły schodziły jeszcze z nieba na ziemię do ludzi i uczyły ich różnych pożytecznych rzeczy (…) Przy tym anioły rozmawiały ze sobą w specjalnym języku, o czym wspomina nawet Nowy Testament (I List do Koryntian, 14). Jest też “Księga Enocha”, starotestamentowy apokryf, który datuje się na I lub II w. p.n.e.”

System magiczny zwany Magią Enochiańską powstał w XVI w. dzięki pracy nadwornego maga i astrologa królowej Elżbiety I Johna Dee i jasnowidza Edwarda Kelly. M.in. w “Księdze Enocha” Johna Dee poszukiwał zaginionej wiedzy. Panowie postanowili połączyć swe wysiłki. Dee medytował i modlił się przyzywając poszczególne anioły, a Kelly wpatrywał się w kryształową kulę i opisywał wszystko, co w tym czasie zostało mu przekazane. “Anioły, które dawały instrukcje Dee i Kelly, twierdziły, że są tymi samymi, które przychodziły do biblijnego patriarchy Enocha.” Otrzymywali różne informacje, np. jak wykonać talizmany, a także anielski alfabet - podstawę języka enochicznego - stosowanego w inwokacjach i zaklęciach.

piątek, 2 listopada 2007

Magija Chaosu: Magiczny Terroryzm


Tłumaczył Frater 248

Ogólnie przyjęte jest, iż praktyka magiji polega na próbie wywoływania zmian zgodnie z wolą maga. Zmiany te mogą obejmować takie korzyści jak wykreowaniem okoliczności sprzyjających zdobyciu pracy, a także wysoko korzyści metafizyczne, jak rozmowa z anielskimi bytami Elżbietańskiego Maga John'a Dee. Magija Chaosu, najnowsze osiągnięcie Tradycji Magiji Ceremonialnej, jest innowacyjną współczesną i niepokojąco zbliżającą do realizacji Magicznej Intencji. Magija Chaosu wywodzi się pierwotnie, z prac Austina Osmana Spare'a oraz Petera Carrol'a z okresów odpowiednio obejmujących pierwsze i trzecie ćwierćwiecze XX w. Obu magów agresywnie sprzeczało się w temacie wyłączenia czarnoksięskich technik z praktyki magicznej i obu rozwinęło systemy magiji, zawierające je, eklektyczne i innowacyjne. Ogólnie rzecz biorąc, obaj wzgardzili magiją tradycyjną jako niepotrzebnie skomplikowaną, podzieloną oraz pozbawioną potencjału. Spare, będąc artystą, z pewnością znajdował się pod wpływem innych magicznych artystów takich jak William Blake, oraz był także pod wpływem względnie nowych horyzontów psychiatrii, szczególnie przez prace Junga i Freuda dotyczące podświadomości. Spare podkreślał integracje magiji ze wszystkimi obszary swego życia, jest wiec niemożliwe, badając jego obrazy na przykład, odróżnić je od pracy magijnej.

Rysunki Spare'a są zaklęciami. Niestety w większości brak nakładu jego prac. Część z jego pism jest dostępne w internecie. Pisma Petera Carroll'a niedługo po odkryciu Naukowej Teorii Chaosu, były w równym stopniu pod wpływem możliwości zastosowania języka i narzędzi magjicznych jako środków do odkrycia i wpływania na interakcje subatomowe kwantowego wszechświata. Carroll założył także Illuminati of Thanateros (IOT), oraz zakon Magów Chaosu. Zakon jest w jakimś stopniu czymś kontrowersyjnym w większej wspólnocie Magów Chaosu, bowiem stanowi tajemną ustopniowaną hierarchię. Tajemnice, stopnie oraz hierarchie postrzegane jako sprzeczne z Prądem Chaosu. Wstępna praca Carroll'a, „Liber Null i Psychonauta" jest znacznie dostępną pracą z dziedziny Magiji Chaosu. Pozostaje w druku. Ostatnio idee Magiji Chaosu zostały rozszerzone o sztukę Jana Fries'a, którego genialną oraz przyjazną wycieczka w rysunki, "Wizualna Magija", trudno znaleźć jednak jest dostępna. Stephen Mace prywatnie wydał fascynującą analizę interfejsu pomiędzy demonologią, a Magią Chaosu w "Wykradając Ogień z Nieba", która jest chętnie czytana. Phill Hine początkowo publikował broszurki nt. Magiji Chaosu, a obecnie ma serie pomocnych książek z tej dziedziny. W końcu, Hakim Bey, włączył Magije Chaosu do teorii Dynamiki Społecznej oraz komunikacji w mediach, urozmaicając ją o muzykę, performance, sztukę oraz Internet. Generalizując, Magija Chaosu wykorzystuje teorie dekonstrukcjonizmu Jacques'a Derridy, zainteresowanie w losowych wydarzeniach John'a Cage'a i minimalizmu oraz poczucie humoru Dadaizmu do kreacji rytualnych przestrzeni na rytualne działania. Widzenie Magiji Chaosu jako jedynie przeformułowanie tradycyjnej magiji byłoby nieścisłe. Magija Chaosu jest czymś nowym, próbą dekonstrukcji umownych struktur wierzeniowych, uwalnia energię uwięzioną przez te wierzenia i radykalnie zmienia jej kwantowy strumień. Magija Chaosu jest uderzeniem na unormowane wzory wierzeń, atakiem na obecny stan umysłu, partyzantką na ostrożne przemyślenia świadomego umysłu.

Magija Chaosu skupia się na mechanizmie wierzeń i proponuje aby proces wierzenia niż raczej jego obiekt był krytycznym elementem magiji. Magowie Chaosu z radością przejmą lub obalą postawy czy wierzenia potrzebne do skutecznego rozstrzygnięcia działań magicznych. Nastawienie takie, które kładzie nacisk na przystosowanie jako naczelną wartość i przyjmuje zmianę jako dokładne odzwierciedlenie natury rzeczywistości może napawać strachem pewne osoby których poczucie własnej tożsamości wymaga aby wszechświat był postrzegany jako uporządkowane i znaczące miejsce. Magija Chaosu specjalnie odrzuca możliwość wiecznego spoczynku czy wiecznego porządku. Widzi wszechświat jako ogromny fenomen złożoności, zbyt wielkiej dla psychologii normalnego człowieka aby ją zrozumieć. W istocie, Magowie Chaosu zaprzeczyliby jakoby wszechświat jest w takim niepewnym stanie i najwyraźniej przypadkowe działania, których tylko tak przebiegłe techniki jak te z magiji chaosu, delikatnie wywracają świadomy, racjonalny umysł, mają jakiekolwiek szansę wywołania zmiany zgodnie z wolą maga.

Magija Chaosu jest samo-zniszczeniem, postawą wiążącą roztrzepaną wiedzę skrajnych elementów Tybetańskiego Buddyzmu szkoły Nyingmapa z szalonymi mnichami Buddyzmu Zen oraz z teoretycznymi strukturami Nagarjuny i szkół Buddyzmu Madhyamaka. Jedna z dwóch głównych sutr (nauki buddyjskie) Madhyamaki to Prajna Paramita, sutra, której tytuł możemy przetłumaczyć jako:

"Poza tym co poza, spoczywa przebudzenie".

Budowa tej sutry, w której forma i pustka (porządek i chaos) rozpatruje się jedną z drugą i obie zdają się być pozbawione prawdy, która jest pozbawiona wewnętrznego podziału, podobnie jak we współczesnym rytuale chaosu. Założyciel szkoły tybetańskiego buddyzmu Nyingmapa, Padmasambhava, był buddystą-czarnoksiężnikiem, niektóre z rytuałów, takie jak cmentarna praktyka Chod, trudno odróżnić od zastosowania Starszych Bogów Necronomiconu w Magiji Chaosu. Koany Buddyzmu Zen są zaprojektowane tak aby były skrótem obejścia umysłu, przynoszą stan umysłu podobny do tego jaki osiąga Mag Chaosu.

Magija Chaosu może być rozpatrywana jako psychologiczne podejście do rytuałów magicznych. Łącząc wiele pokrewieństw systemu metod aktorskich Stanisławskiego, systemy Magiji Chaosu mają na celu zablokować świadomy umysł i wygenerować stan świadomości znany pod nazwą "gnozy", stan w którym obrona dyskursywnego umysłu jest zniesiona, a magiczna intencja maga może być poprowadzona w głębie absolutu, innymi słowy w kwantowy strumień wszechświata. Jak doświadczeni aktorzy, magowie chaosu poszukują zapomnienia swej tożsamości celem otrzymania ich Woli, możliwości zmiany wszechświata, która jest celem magicznego działania.

Aby tego dokonać Magowie Chaosu używają gestów, rytuałów, dźwięków, wizualizacji, sygnałów ze zmysłów, medytacji i generowane stany emocjonalne takie jak, gniew, strach, obrzydzenie, znudzenie, rozpacz. Każda metoda, która może wytworzyć chwilowe stany gnozy są akceptowalne. Ulubione techniki częstokroć wykorzystują czy angażują do tego sex, ból, oraz pomieszanie zmysłów. Magowie Chaosu używają sigili (magicznych intencji, które zostały przemienione do postaci symboli), rytuały z wszelkich źródeł oraz artefakty ezoterycznej czy też popularnej kultury aby ukształtować magiczną przestrzeń umożliwiającą wejście w stan gnozy. Magija Chaosu nie uznaje podziału i odrzuca dualizm. Będąc zakorzeniona w realizacji kwantowego strumienia i zakładając, że idee nie są rzeczywiste (mogą wynikać z percepcji rzeczywistości) Magija Chaosu nie uznaje podziału na białą, szarą i czarną Magiję, nie uznaje podziału na dobro i zło, a także nie widzi różnicy pomiędzy „w porządku”, a „źle”.

Konsekwentnie Magijia Chaosu prawdopodobnie nie jest dla tych, którzy zinternalizowali zasady moralno- etyczne. W istocie, gdyby nacisnąć na magów Chaosu, większość z nich, prawdopodobnie zdefiniowaliby się jako Czarni Magowie, lecz mogą w tym samo-określeniu mieć na myśli Magije, która obcuje z tym co ukryte, bądź znajdujące się w ciemności, stąd „czarna”. Magija Chaosu nie jest dla przeczulonych ani też dla tych, którzy zaprzeczyć etyce, ani też dla tych, którzy mają obsesje na punkcie ustanawiania rozmaitych porządków społecznych. Magija Ceremonialna i Wicca dają duże możliwości tym, wcześniej wymienionym.

Magija Chaosu jest nastawiona na odkrywanie magiji, która działaa, rytuały które wywołują specyficzne efekty, magiji która umożliwia wywołanie zmiany zgodnie z wolą maga chaosu, taką która może być sprawdzona, przetestowana i powielona, taką która wpływa na głębie Maga Chaosu- czasami w katastroficzny sposób, taką nie przesądzoną, nie hierarchiczną ale przebiegłą.


Ci którzy się interesują się praktyką magiji chaosu dobrze wiedzą, że chaos potrafi być całkiem chaotyczny. W końcu jest zaprojektowana na dekonstrukcje wierzeń, upartego trzymania się opinii, opowieści które snujemy by ukołysać się w poczucie bezpieczeństwa rozprują się dzięki niej. Dopóki mag nie porzuci tych starych idei, przyzwalając granicą osobistej identyfikacji na zakłócenie, rezultaty magicznych działań mogą być chaotyczne w rzeczy samej. Życie dramatycznie się zmienia, czasami postrzegane jest jako zmiana na gorsze co jest często się przytrafia podczas Rytuałów Magjiji Chaosu. Fundamentalnym faktem jest to, że Magija Chaosu to nie odkrywanie czyjejś Prawdziwej Woli, ani nie komunikujemy się z Matką Boginią, jak również nie jest to obcowanie z demonami - jest to wyraźne i wstrząsające zrozumienie biegu Chaosu, kwantowego strumienia nieludzkiego wszechświata. Magija Chaosu to magijny terroryzm.

Marik 4/95

Podziekowania dla Scorpia, Khaoi'a oraz Jahara.

Źrudło - http://www.inholilem.fora.pl/magia-chaosu,2/magija-chaosu-magiczny-terroryzm,770.html