Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okultyzm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okultyzm. Pokaż wszystkie posty
sobota, 3 listopada 2007
Enochian Magick
“Niedługo po stworzeniu świata, czyli około siedemdziesięciu tysięcy lat temu, kiedy ludzi było jeszcze mało, żył sobie prawnuk Adama o imieniu Enoch (…) Było to w czasach, kiedy anioły schodziły jeszcze z nieba na ziemię do ludzi i uczyły ich różnych pożytecznych rzeczy (…) Przy tym anioły rozmawiały ze sobą w specjalnym języku, o czym wspomina nawet Nowy Testament (I List do Koryntian, 14). Jest też “Księga Enocha”, starotestamentowy apokryf, który datuje się na I lub II w. p.n.e.”
System magiczny zwany Magią Enochiańską powstał w XVI w. dzięki pracy nadwornego maga i astrologa królowej Elżbiety I Johna Dee i jasnowidza Edwarda Kelly. M.in. w “Księdze Enocha” Johna Dee poszukiwał zaginionej wiedzy. Panowie postanowili połączyć swe wysiłki. Dee medytował i modlił się przyzywając poszczególne anioły, a Kelly wpatrywał się w kryształową kulę i opisywał wszystko, co w tym czasie zostało mu przekazane. “Anioły, które dawały instrukcje Dee i Kelly, twierdziły, że są tymi samymi, które przychodziły do biblijnego patriarchy Enocha.” Otrzymywali różne informacje, np. jak wykonać talizmany, a także anielski alfabet - podstawę języka enochicznego - stosowanego w inwokacjach i zaklęciach.
piątek, 28 września 2007
Wampiry Energetyczne
Żyjemy w oceanie energii. Nie jesteśmy w stanie uniknąć zetknięcia się z energią natury czy innej osoby. Ten energetyczny ocean nazwać możemy Powszechnym Polem Energii - przenika ono całą przestrzeń, obiekty żywe i nieożywione. Łączy je ze sobą, przepływa z jednego obiektu do drugiego. Wymiana energetyczna zachodzi przez cały czas.Ludzie sami wytwarzają energię i ją zużywają. Jednak w przypadku wspomnianych wcześniej wampirów energetycznych, proces ten jest zaburzony: jego produkcja energetyczna jest zaburzona. Traci znacznie więcej energii niż jej produkuje, a najprostszym sposobem na uzupełnienie jej braku jest dla niego podebranie energii innych ludzi.
Najpowszechniejszy sposób to prawdopodobnie obarczanie innych swoimi problemami, wzbudzanie w innych współczucia i chęć pomocy. Wymagają wsparcia, lecz nie dają od siebie nic w zamian. Jego ofiara czuje się tak zmartwiona, jakby to jej samej dotyczyły te wszystkie problemy, traci radość życia. Po takim spotkaniu wampir energetyczny czuje się znacznie lepiej, a jego ofiara, obrazowo mówiąc, widzi świat w czarnych barwach. To przykład, który łatwo możemy zaobserwować w swoim życiu.
Kilka lat tamu, przez prawie tydzień czasu byłem strasznie osłabiony. Nie miałem na nic siły, lecz nie pojawiło się nic w rodzaju przeziębienia ani żaden objaw choroby fizycznej. Byłem zły na siebie za swoją niemoc, drażnił mnie jakikolwiek dotyk innej osoby. Uzupełniałem żelazo myśląc, że to jakiś objaw anemii. Pomogło mi wtedy - wiem, że to dziwne - zajęcie się własnymi zainteresowaniami, po prostu zacząłem czytać, pisać, komponować muzykę i nie skupiałem się na niczym innym. Od tamtego czasu nie miałem więcej takiego “napadu” i podejrzewam, że ktoś po prostu korzystał z mojej energii.
Może sami się z tym spotkaliście? Jeżeli zauważycie podobne objawy u siebie po spotkaniu konkretnej osoby, najskuteczniejszym sposobem będzie po prostu jej unikanie.
Najpowszechniejszy sposób to prawdopodobnie obarczanie innych swoimi problemami, wzbudzanie w innych współczucia i chęć pomocy. Wymagają wsparcia, lecz nie dają od siebie nic w zamian. Jego ofiara czuje się tak zmartwiona, jakby to jej samej dotyczyły te wszystkie problemy, traci radość życia. Po takim spotkaniu wampir energetyczny czuje się znacznie lepiej, a jego ofiara, obrazowo mówiąc, widzi świat w czarnych barwach. To przykład, który łatwo możemy zaobserwować w swoim życiu.
Kilka lat tamu, przez prawie tydzień czasu byłem strasznie osłabiony. Nie miałem na nic siły, lecz nie pojawiło się nic w rodzaju przeziębienia ani żaden objaw choroby fizycznej. Byłem zły na siebie za swoją niemoc, drażnił mnie jakikolwiek dotyk innej osoby. Uzupełniałem żelazo myśląc, że to jakiś objaw anemii. Pomogło mi wtedy - wiem, że to dziwne - zajęcie się własnymi zainteresowaniami, po prostu zacząłem czytać, pisać, komponować muzykę i nie skupiałem się na niczym innym. Od tamtego czasu nie miałem więcej takiego “napadu” i podejrzewam, że ktoś po prostu korzystał z mojej energii.
Może sami się z tym spotkaliście? Jeżeli zauważycie podobne objawy u siebie po spotkaniu konkretnej osoby, najskuteczniejszym sposobem będzie po prostu jej unikanie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
